świeżo założone stawy kąpielowe w prywatnym ogrodzie, projekt & © JG
Posłuchaj w wersji audio:
Woda jest szalenie trudna w obsłudze.

Niby taka powszechna. Pada, spływa, zbiera się – spotykasz ją codziennie w tak wielu formach. Wszyscy składamy się z niej w ogromnej części, a jednak intuicyjnie niekoniecznie potrafimy z nią postępować.
Bo to po prostu wyższa szkoła jazdy. Trzeba być naprawdę zaawansowanym magikiem, żeby woda w ogrodowych aranżacjach każdorazowo, popisowo i bezbłędnie poddawała się Twojej myśli i dłoni.
Sam temat strat wody ze zbiornika to wielki kosmos. Potrzebujesz zadbać o dobre uszczelnienie. O jego dobór i ochronę, a także, żeby zostało poprawnie wykonane i żeby później nie zostało uszkodzone. W przeciwnym razie cała woda z obiegu po prostu ucieknie przez jakąś dziurę.

Po drugie, utrzymanie wody w czystości. Z jednej strony fizycznej i mechanicznej, a z drugiej biologicznej, czyli wolnej od glonów, a w tym celu – najpierw wolnej od biogenów – substancji odżywiających glony. W przeciwnym razie zamiast przyjemnego oczka wodnego dostarczysz klientom zielone bagno.
Woda musi być przejrzysta aż do dna, a do pływania lubimy zbiorniki głębokie.

Poza tym wysoce prawdopodobne, że pomysł na wodę jaki zapragniesz rozwijać, będzie także mniejszym lub większym obiektem budowlanym. A więc będzie go dotyczyć ogrom wiedzy z innych branż:
- związanej z ukształtowaniem terenu, pracą z gruntem i rozumieniem zachowania ziemi, szczególnie w połączeniu z wodą. Potrzebujesz myśleć o
- odwodnieniu dna zbiornika i wykopu oraz zabezpieczeniu przed napływem wody opadowej, płynącej po gruncie.
- Dobrze też, żeby cała ta woda pozostawała w obiegu, który nie tylko daje radość użytkownikom, ale równocześnie
- obsługuje filtrację. Wchodzimy więc w
- zagadnienia hydrauliczne i elektryczne, które wcale nie należą do prostych.
Jest tego cała masa. Ale
zatrzymaj się!
I zajmij się tym tematem metodycznie, a równocześnie z pokorą a wszystko to opanujesz.

To prawda – wiele rzeczy przy projektowaniu i budowie ozdobnych zbiorników oraz innych obiektów wodnych może się wysypać. Trzeba być bardzo uważnym, brać pod uwagę wiele czynników i na każdym etapie stosować wyłącznie sprawdzone Dobre Praktyki. Trzymać się Sztuki Ogrodowej i Sztuki Budowlanej.
Jeśli jednak zajmiesz się tym cierpliwie, krok po kroku, zaczniesz od prostszych obiektów… to później będziesz projektować (i budować) coraz bardziej zaawansowane… i masz szansę stać się prawdziwym Mistrzem w dziedzinie Magii Wody.
Osiągać spektakularne efekty wizualne i środowiskowe. Bo woda to Życie.
I spodziewaj się, że nie będziesz się nudzić.
Każda budowa nowego obiektu w sprawdzonej technologii jest ciekawą przygodą. Ale dopiero zobaczysz, jakie niezwykłe i zaskakujące historie zaczną Cię spotykać, kiedy naprawdę się w tym rozkręcisz.
Ja mam teraz właśnie takie przygody. Na przykład
naprawiam pod Krakowem staw kąpielowy

wybudowany przez wykonawcę kompletnie bez pojęcia o tym, co robi. Co ciekawe, jest to duża firma ogrodnicza, ale z branży pokrewnej, nie wykonawczej. Uznała, że tutaj również można dobrze zarabiać. Trafiła jednak kosa na kamień.
Lista błędów jest naprawdę długa.

Klienci zapłacili kilkaset tysięcy złotych i dostali zbiornik totalnie zarośnięty glonami, niewygodny w pielęgnacji i pozbawiony perspektyw na poprawne funkcjonowanie. Musieliśmy rozgrzebać i odkryć to, co zostało wykonane, bo oczywiście żadnych planów nie było. Wszystko zinwentaryzować, przygotować projekt naprawczy i rozpocząć proces ratunkowy.
Temat zaczął się w listopadzie 2025 roku, a wciąż mamy wszystko rozkopane. Proces okazuje się znacznie bardziej skomplikowany, niż początkowo zakładaliśmy. Ciągle pojawiają się nowe komplikacje i szczerze mówiąc, nie wiem jeszcze, kiedy to się skończy.

Ale wiem, że skończy się pomyślnie, bo rozumiem cel, do którego zmierzamy oraz technologie i materiały, których używam.
Widzisz, gdyby ten staw został wykonany zgodnie ze sprawdzonym procesem i na podstawie dobrego projektu, klient po prostu korzystałby z niego i serwisował go zgodnie z instrukcją.
Byłby zadowolony.
Ktoś jednak postanowił porwać się z motyką na słońce. Bez twardej wiedzy zadziałał chałupniczo, wszystko powymyślał po swojemu i zmotał na „łapu-capu”. Efekt jest taki, że powstała tragedia, którą teraz trzeba naprawiać.
Zupełnie innym, a równie nieoczywistym wyzwaniem jest
projekt, z którym mierzę się obecnie w środkowo-wschodniej Polsce.

Klienci kupili piękną działkę ze stawem gruntowym. Niestety, od dwóch lat w zbiorniku praktycznie nie ma już wody. Lustro obniżyło się o około półtora metra, a poziom nadal ma tendencję spadkową.
Często ostatnio dzwonią ludzie z tego typu problemem. Czy to znak zmian klimatu?
Zbiornik jest ogromny. Powstał dlatego, że mieszkańcy przez lata wybierali w tym miejscu nielegalnie piasek. Grunt jest bardzo przepuszczalny, więc lustro wody błyskawicznie reaguje na wszelkie wahania poziomu wód gruntowych.

Co robimy?
Czyścimy całość, pogłębiamy najgłębszą część i układamy na dnie dreny. Może to wystarczy. A jeśli nie, to dzięki temu w przyszłości będzie można łatwo go opróżnić i uszczelnić fragment dna, jeżeli samo pogłębienie okaże się niewystarczające.
To rozwiązanie stosowane między innymi w ogrodach deszczowych. Z jednej strony umożliwia rozsączanie i kontakt z wodami podskórnymi, a z drugiej zabezpiecza zbiornik przed całkowitym wyschnięciem i zwiększa szanse przeżycia roślin oraz organizmów wodnych nawet podczas bardzo długich okresów suszy.
Ale żeby wykorzystać w swoim projekcie taki koncept,
potrzebujesz wiedzy i doświadczenia z wielu różnych dziedzin.

Dlatego ucz się wody wszędzie tam, gdzie masz ku temu okazję.
Obserwuj ją w górskich strumieniach – układaj z kamieni małe tamy. Baw się w piasku nad brzegiem morza i jeziora. Patrz na rowy i rzeki po deszczu i w czasie suszy. Zbuduj w swoim ogrodzie eksperymentalne oczko wodne z kaskadą, najlepiej w takiej technologii, która pozwoli Ci łatwo modyfikować poszczególne elementy i testować własne pomysły.
I oczywiście korzystaj ze sprawdzonego know-how. Tutaj nieskromnie powiem, że to, które zgromadziliśmy w naszym zespole, jest wyjątkowo skuteczne.

Z jednej strony opiera się na technologiach austriackich i niemieckich, które stworzyły najlepsze na świecie metody oczyszczania wody – najpierw dla oczyszczalni ścieków, a później dla stawów kąpielowych. A obecnie to wysoce rozbudowany przemysł oparty na wiedzy, badaniach i twardych obliczeniach.
Z drugiej strony wszystkie informacje przechodzą przez filtr Marcina Gąsiorowskiego – projektanta z naszego zespołu i niekwestionowanego autorytetu w tej dziedzinie. Co istotne, działa on niezależnie i nie jest powiązany z producentami systemów, którzy chcą zarabiać na tzw. posprzedaży np. środków pielęgnacyjnych, pogwarancyjnej dostawie sprzętu.

Marcin dobiera rozwiązania bardzo solidne pod kątem wieloletniej niezawodności. Dba o interes klienta i dociekliwie szuka sposobów, jak zrobić coś taniej albo prościej a równocześnie lepiej.
Zgromadzone know-how oraz wypracowany przez nas szczelny proces projektowania stawów kąpielowych i mniejszych obiektów wodnych przekazujemy Ci w ramach kursu HED dla projektantów ogrodów, w module numer 2.10 Elementy wodne.
To najobszerniejszy merytorycznie materiał, jaki przygotowaliśmy w ramach całego kursu HED. Jego zawartość jest stale rozwijana, więc możesz liczyć na naprawdę rzetelną i wartościową wiedzę, która równocześnie nadąża za zmieniającymi się wymaganiami rynku.

Żeby nikt nie musiał po Tobie sprzątać.
A nawet więcej.
Żebyś to Ty, jako projektant/ka ogrodu, był/a najlepszym źródłem wiedzy o tym, jak Twoje pomysły powinny zostać wdrożone w życie.
Żebyś miał/a kompetencje pozwalające najpierw narysować i przeliczyć dokładny projekt dowolnego, ogrodowego obiektu wodnego w standardzie budowlanym a potem sprawować rzeczywisty, merytoryczny nadzór nad jego budową.
Tak, żeby działał przez długie lata.
A nie okazywał się porażką i źródłem rozczarowania.
Jakub 'Gardner’ Myśliwiec
projektant ogrodów i ogrodnik
lider Organizacji Ogrodów Polskich
P.S.
Nasi klienci chcą mieć stawy. Oczka. Strumienie. Kaskady i wodospady. I potrzebują ludzi, którzy znają się na ich planowaniu i budowie. Chętnie Ci za to zapłacą. Pod warunkiem, że jesteś dość dobry/a.
P.S.2
Jeśli słuchasz tego właśnie w czasie publikacji, to 27. czerwca 2026 organizujemy imprezę dla projektantów ogrodów. Szczegóły w numerze. Zapraszam i do zobaczenia.
P.S.3
W naszym ogrodzie eksperymentalnym przygotowaliśmy właśnie małe stanowisko do obserwacji i badania tempa zasiedlenia nowego zbiornika przez rośliny wodne. Obiekt oferuje imigrantom podstawowe głębokości i sporo słońca, więc potencjalne każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Ciekawe – kto i jak szybko tu dotrze, aby zasiedlić ten biotop? Wyniki będziemy raportować na bieżąco na Instagramie JGt oraz na koniec roku na stronie ogrody.oop.org.pl
coś Pięknego

To takie wdzięczne i zachwycające zadanie – śledzić zmiany na swojej łące (kwietnej – bo w końcu wszystkie rośliny mają kwiaty).
Pięknie jest obserwować swoją łąkę każdego dnia inną, piękniejszą, bogatszą, nieoczekiwanie zaskakującą. W tym roku bardziej trawiastą.
A sąsiad mówi:
„wziąłbyś to zesiekł, bo mnie cholera bierze i nie mogę już patrzeć.”
„miałbyś tu ładny trawniczek, a nie takie dziadostwo”
„co ktoś przyjeżdża to się dziwi i chwali, ale że te chwasty tu trzymasz to mnie się w głowie nie mieści”

I zesiekę.
Ale jeszcze nie teraz. Bo jestem ciekaw co tutaj jeszcze wyrośnie.
Tym bardziej że zasiałem trochę rzeczy gdzieniegdzie, na przykład wysoką łąkę ruderalną od Podymy, ale jakoś jej nie widzę. Więc czekam, a to też jest walka z czasem ponieważ rośliny są coraz wyższe, wiatr wieje mocno a ostatnio przyszły też ulewy. Niektóre trawy, szczególnie wiechliny (Poa sp.), po ostatnich testach położyły się całymi łanami.

Więc – kosić wcześniej, żeby zachować sztywność?
A jak potem wyczekiwane byliny nie odrosną i nie zakwitną?
Albo stracę jakieś cenne jednoroczne?
Tyle wątków do wyeksplorowania! Tyle zagadek! Uczenie się swojej łąki, w swoich warunkach, m.in. świetlnych i glebowych to fascynująca przygoda. Tym bardziej, że jest to przebogaty film przyrodniczy, odtwarzany 24/7/365 i prawie zupełnie za darmo.

Ale nie wszyscy na naszej łące są mile widziani.
Obserwując to co się dzieje na porzuconych polach w Małopolsce wchodzimy w łąkę i wycinamy kosą punktowo: nawłoć, jeżynę i pokrzywę. Nawłoć czasem wyrywamy, łatwo wychodzi.
Taki to ogródek (prawie) samosiewny i (prawie) naturalny. Odrobinę naturalistyczny – bo puszczony nie zupełnie na żywioł, ale jednak z precyzyjnymi korektami. I oczywiście koszeniem przynajmniej 1x w roku.
coś Mądrego
Co konkretnie może pójść źle przy budowie zbiornika wodnego?
Oczywiście, dokładnie Wszystko. A co konkretnie?
Przejrzyj Audyt podsumowujący błędy wykonawcze, który powstał przy okazji rozbiórki i inwentaryzacji oraz konstruowania projektu naprawczego dla wspomnianego stawu, będącego w trakcie remontu:
- brak włókniny ochronnej pod i nad folią EPDM;
- brak zabezpieczenia uszczelnienia przed przebiciem (np. dodatkowe warstwy EPDM lub włókniny) pod skałami;
- brak lub niestaranne oczyszczenie podłoża pod stawem (przebijają kamienie),
- podłoże pod folią niewyrównane, grunt wypłukany, miejscami folia silnie naciągnięta;
- brak odwodnienia pod niecką w celu spuszczenia napływającej pod folię wody gruntowej lub przeciwdziałania powstawaniu pęcherzy powietrza;
- brak spustu / odpływu dennego, zasysanie wody ze strefy kąpielowej za wysoko ponad dnem;
- skimmer niewydajny, sprzęt niedopasowany do rozmiaru zbiornika;
- wypełnienie zbiornika kruszywem wydzielającym fosfor (granit), co wprost przekłada się na zakwity glonów (badania wody i skał dołączone do raportu);
- wypełnienie komory filtracyjnej kruszywem w workach bez zdolności sorpcji fosforu;
- wypełnienie zbiornika kilkoma rodzajami kruszywa o różnych frakcjach w kilku warstwach i potężnej ilości (wrażenie wykorzystania stawu jako miejsca do zalegającego w magazynie materiału? kruszywa nie pełniły roli filtracyjnej) zamiast użycia podłoża dla roślin wodnych;
- ułożenie rur tłoczących na gruncie, w sposób widoczny i ponad lustrem wody, co zmniejsza wydajność tłoczenia i powoduje powstawanie blokujących przepływ pęcherzy powietrza;
- wykorzystanie rur tłoczących w kruszywie zbyt małej średnicy, średnice fi 50 mm nie dopasowane do długości odcinków, podłączone do źródła w sposób nie zapewniający równomierności rozpływu, brak studzienek rozprężnych;
- brak wykonania uszczelnionych kanałów filtra inwersyjnego, gwarantujących równomierny rozpływ dół-góra, bez strat wydajności na boki;
- użycie autorskiego pomysłu kominków ssących wodę, bez sensu – zasysanie wody ani z dna, ani z powierzchni, .. podpięcie tylko z jednej strony, więc pierwsze kominki zasysają mocno a ostatnie wcale;
- wypełnienie dna strefy kąpielowej żwirem uniemożliwiające czyszczenie z mułu i instalację robota czyszczącego, zabieg praktycznie uniemożliwiający czyszczenie;
- wymodelowanie niecki pod jednym, ostrym kątem uniemożliwiającym wykonanie filtra sorpcyjnego o odpowiedniej pojemności (komory 1×1 m, minimum 0.8 x 0.8 m);
- wykorzystanie do strefy kąpielowej prefabrykatów o głębokich szczelinach na łączeniach uniemożliwiające instalację robota czyszczącego i usuwanie biofilmu;
- brak przelewu bezpieczeństwa ze stawu lub komory filtrów;
- brak drenażu wokół stawu zabezpieczającego przed napływem wody powierzchniowej i zanieczyszczeniem biogenami.
Jeśli jesteś kursantem HED, masz dostęp do zamkniętej grupy wyłącznie dla kursantów i możesz liczyć na indywidualne, wysoce merytoryczne wsparcie dla Twojego projektu. Jeśli pracujesz ściśle zgodnie z metodą HED, dostaniesz tam precyzyjne wskazówki, które zlikwidują Twoje wątpliwości – jak rozwiązać problem z którym się mierzysz merytorycznie oraz jak to dokładnie rozrysować.
Zapraszamy także do skorzystania ze wsparcia społeczności Centrum Edukacji OOP:
- Wejdź na ogólnodostępną grupę na FB, dla osób, które chcą rozwijać się w tworzeniu ogrodów i pracować na realnych projektach – bez teorii i lania wody.
- Zadawaj pytania i pomagaj innym rozwiązywać trudne zadania. Opieraj swoje działania na wiedzy i doświadczeniu, aby nikt nie musiał po Tobie poprawiać.
zielony, otwarty osadnik przed stawem i dopływ do kaskady, ogród prywatny, © JG
autoreklama:
Wiedza, która działa: w terenie, nie w teorii.

Centrum Edukacji OOP to miejsce, gdzie zawsze uczymy Cię procesów, dzięki czemu wiedzę możesz od razu aplikować do praktyki komercyjnej.
Zacznij od kursu HED – to nasz pierwszy i obecnie kluczowy program edukacyjny. Następne produkty, które poszerzą cały ekosystem nauki, są już w drodze.
Ochronny całun z włókniny wyściela wykop pod zbiornik zanim wyłoży się uszczelnienie z membrany EPDM
Zatroszcz Się o ogród
Lato to doskonały sposób, aby spraktykować Szlachetną Ścieżkę Leniwego Ogrodnika i raczej powstrzymywać się od aktywności. Ale jeśli już musisz coś robić, rozważ aby:
- wyplewić chwasty,
- skosić łąkę (po kwitnieniu ulubionych kwiatów),
- podlać spragnionych,
- dokarmić głodnych,
- przyciąć silne żywopłoty
- i to co przekwitło,
- pousuwać wilki,
- wykopać cebule
- i oczywiście sprawdzić filtry w obiektach wodnych.
© JG
© JG
Zsynchronizuj swój Kalendarz
W najbliższej porze roku czekają Cię wiekopomne ogrodowe wydarzenia:
- Noc Kupały – przesilenie letnie – z 21 na 22 czerwca 2026
- Noc Świętojańska – z 23 na 24 czerwca
- Zakończenie roku szkolnego – 26 czerwca 2026
- Światowy Dzień Architektury – 1 lipca
- Święto Peruna – 20 lipca
- Dzień Ochrony Ekosystemów Namorzynowych – 26 lipca
- Lunastal – celtyckie święto plonów – z 31 lipca na 1 sierpnia
- Sprzątanie Świata – trzeci weekend września – 19-20 września 2026
- Dzień Dzikiej Flory, Fauny i Naturalnych Siedlisk – 19 września
- Dożynki, Święto Plonów – Równonoc jesienna – 23 września 2026
- Pierwszy dzień Jesieni i prawdopodobnie nowe wydanie Sztuki Ogrodowej – 23 września
coś Przyjemnego
uwaga:
impreza ogrodowa!
27 czerwca 2026 – w sobotę po południu
zapraszamy Cię do ogrodu OOP Ruszcza w Krakowie,
który pierwszy raz w swojej historii otwiera się na przyjęcie gości.
Imprezę integracyjną Powitanie Lata adresujemy w szczególności do projektantów ogrodów prywatnych.
Pokażemy ogród, porozmawiamy i pobawimy się razem. Na luzie i w Doskonałym Towarzystwie.
pogawędźmy
Posłuchaj najnowszej- Gawędy z Kubalą o nawadnianiu ogrodów – rozmowy Jakuba z Natalią gdzie rozkładają temat na czynniki pierwsze i rozprawiają się z popularnymi mitami. Jak myśleć o nawadnianiu roślin w ogrodzie? Czy można z niego zrezygnować, czy jest niezbędne? Czy jest sens gromadzić wodę deszczową? Czy automatyczne nawadnianie wyręcza ogrodnika i działa bezobsługowo? Jaka jest logika korzystania z poszczególnych półzespołów systemu nawadniającego? I czy w ogóle jest sens zakładać takie systemy?
- Gawęda o kursie HED dla projektantów ogrodów – poznaj wiedzę, która może odmienić Twoją codzienność. Jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego jedni projektanci ogrodów wypalają się po paru latach, a inni z każdym rokiem mają więcej frajdy, kapitału i czasu, dla siebie i najbliższych – poznaj sekret metody działania Jakuba Gardnera oraz 3 wielkie odkrycia, które oddzielają pełne sukcesów, rzemieślnicze mistrzostwo od chaosu, w którym tkwi reszta rynku.
- Gawęda z mistrzynią Potoczną – posłuchaj fascynującej rozmowy z prawdziwą pasjonatką sztuki ogrodowej – projektantką Pauliną Potoczną, specjalizującą się w obsłudze klientów prywatnych i tworzeniu ogrodów naturalistycznych. Skorzystaj z bogactwa doświadczeń na każdym polu – wykonywania projektów, obsługi klienta, prowadzenia pracowni i uprawy roślin. Poznaj gdzie się różni, a gdzie się pokrywa aktualna i historyczna praktyka profesjonalna Pauliny i Jakuba, którzy przy okazji tej rozmowy rozpoczęli piękną i ciepłą relację.
krótka forma wizualna

Zapraszamy na codzienny serial na kanale instagramowym JGT prowadzony z myślą o projektantach ogrodów i ich wszechstronnym rozwoju.
Jeśli wolisz przeglądać materiały tematycznie – zajrzyj na spis rolek na stronie www JGT.
Zostaw komentarz jeśli masz podobne lub odwrotne doświadczenia. Chętnie podyskutujemy i odpowiemy na Twoje pytania.
kultura słowa
© JG
Wiatr z góry przypadł, pod wodę wionął,
Na dnie poruszył śpiewne wrzeciono…
Idę nad mową niewysłowioną,
Jasną po wierzchu, spodem zieloną.
Pod mchy brodate, pod pniów wykroty,
Pod moje stopy podpływa potok,
Na koło swoje, w swoje obroty,
Chwyta, nawija moje tęsknoty.
Płynie pod słońce, wpada pod ziemię,
W skarpach cienistych płucze korzenie…
Wołam nań długim, czystym imieniem:
Źródło zaklęte, moje natchnienie!
Nigdy, do końca dni nie opowiem,
Że tutaj płyniesz, nie znajdę w słowie,
Żeś moje szczęście, żeś moje zdrowie
I białopienna brzoza w mej mowie!
Choćbym ci wszystko we mnie zaprzysiągł,
Wierność do śmierci, miłość na dzisiaj,
Choćbym przystanął, nad tobą przysiadł —
Źródło zaklęte, ty będziesz ciszą!
Chociażbym gusła czynił nad tonią,
Zaklinał wodę i sięgał po nią,
Słowa twojego nie schwytam dłonią,
Choć tak jest blisko, pluska pod skronią…
Dokądże, pokąd, po jakich stronach
Będziesz mnie wiodła, nim cię przekonam,
Nim cię namówię, jasnozieloną?
Niewymówiona, niewysłowiona!
Gusła nad źródłem, Jerzy Libert
© JG
Kontakt & komentarze
jeśli masz jakieś pytanie – prześlij i spodziewaj się odpowiedzi
prześlij linka do tego numeru Sztuki Ogrodowej zainteresowanym znajomym





